Witajcie!
Tegoroczne Święta Wielkanocne postanowiłam spędzić na wakacjach, a nie w Polsce z rodziną. W trójkę wyruszamy na kilkudniowy springbreak do Rumunii, która na zdjęciach zachwyca!

Zgodnie z planem dolatujemy do Bukaresztu, gdzie wynajmujemy małe, ekonomiczne autko i wyruszamy w podróż między Brasov – Viscri – Rargu Mures – Sybin – Curte de Arges.
Oczywiście po drodze zahaczymy o pomniejsze wioski, które wyglądają jakby czas się tam zatrzymał minimum sto lat temu! Mam nadzieję, że rzeczywistość odda piękno zdjęć, które przeglądałam. 🙂
Rumunia ma także piękne krajobrazy – no i Karpaty!!! Niestety mamy zbyt mało czasu żeby pokusić się na wspinaczki czy spacery, ale następnym razem nie odpuszczę. 🙂
Co mnie skłoniło do tak dużej zmiany? Moi znajomi wiedzą, jak ważna jest dla mnie tradycja i rodzina… W tym roku jednak postanowiłam, iż również religijnie, ale w innym kraju i z inną gościnnością i tradycją będę celebrować Zmartwychwstanie. W Rumunii, mimo iż to państwo świeckie, większość obywateli jest chrześcijanami – jestem bardzo ciekawa jakie mają tradycje!
Postaram się zrobić dużo zdjęć i wrzucić tutaj relację z wypadu. 🙂
PS podczas researchu natknęłam się też na taki artykuł: http://www.eioba.pl/a/5eum/wielkanoc-na-wczasach-czy-to-dobry-wybor . Czy znacie kogoś, kto właśnie zamiast wracać do Polski na święta sprowadza rodzinę do kraju, w którym jest na emigracji?
Pozdrawiam ciepło!

